PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Pytania, Technika / Technics, Questions, etc / Fragen, Techniken, etc

Moderatorzy: Tommy T.B., mrafalsk

Awatar użytkownika
Rzeźnik
Czołgista / Tankman
Posty: 264
Rejestracja: 01 lipca 2008, 14:33
Lokalizacja: Rzeszów.PL

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: Rzeźnik » 15 kwietnia 2020, 06:11

A no to brzydalu, że żyłki występują w grubościach poniżej 0,1mm, dodatkowo są giętkie a co za tym idzie, ułożą się pod wpływem grawitacji i będą wyglądać bardziej naturalnie jak wcześniej uformowany drut.
Ukończone: PaK40 | Type 2 Ka-Mi | L6/40 | Renault FT |

brzydal
Czołgista / Tankman
Posty: 65
Rejestracja: 22 lutego 2019, 14:49
Lokalizacja: Zabrze

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: brzydal » 17 kwietnia 2020, 08:59

Ale się dyskusja wywiązała!

Vivaldi, ten patent ze skręcaniem fototrawionego łańcuszka rzeczywiście ciekawy. Obawiam się jednak, że nie dałbym rady później tego pomalować bez zalewania tak drobnych oczek farbą. Zepsułoby to cały efekt. Z zalewaniem oczek farbą miałem już problem podczas malowania siatek nad chłodnicami, a tam oczka są dużo większe. Tutaj na pewno nie dałbym rady.

PITERPANZER, Rzeźnik, może mnie przeklniecie, ale ten drut tak bardzo mnie nie razi, więc tak zostawię. Tak jak pisałem, zdjęcia makro wyolbrzymiają problem. Na żywo nie wygląda to tak źle - w końcu ten kawałek drutu ma niecałe 5 mm.

Borowy, mam kilka pomysłów na te rury, lecz nie wiem czy to się uda. Jak spróbuję i będę wiedział, to dam znać. Na razie mam zamiar zamontować wcześniej prezentowane filtry i wloty powietrza, potem zrobię kolanka, a na koniec dopasuję na długość te karbowane rury. Zajmie więc to trochę czasu. Na razie filtry i wloty powietrza obrastają w kolejne warstwy lakieru.
A tak przy okazji, to wróciłeś do walki ze swoim Tygryskiem? Nie ukrywam, że chętnie bym podpatrzył jak radzisz sobie z oferowanymi przez ten model niespodziankami.

brzydal
Czołgista / Tankman
Posty: 65
Rejestracja: 22 lutego 2019, 14:49
Lokalizacja: Zabrze

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: brzydal » 18 kwietnia 2020, 17:25

W czasie gdy schnie lakier na filtrach powietrza, zabrałem się za liny do naciągania gąsienic. No właśnie - liny a nie linę. Tygrys miał taką jedną, na lewej burcie, a w modelu przewidziano dwie, na obu burtach. I wykonam obydwie, aby zakryć zaznaczone w druku miejsca przyklejenia mocowań.

Na początek zestaw klamer, mocowań i haczyków, które podtrzymywały liny:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Ucha lin:
Obrazek
Tym razem zrezygnowałem z kausz. Ucha te są dużo mniejsze niż te na linach holowniczych:
Obrazek

I przymiarka do liny:
Obrazek Obrazek

Teraz trzeba poprzyklejać mocowania do kadłuba i potem ukształtować linę metodą wyżarzania nad palnikiem.

Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Tommy T.B.
Czołgista / Tankman
Posty: 1181
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 22:55
Lokalizacja: Zagórze / Świętoszów.PL

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: Tommy T.B. » 19 kwietnia 2020, 21:24

Co tu dużo pisać... robota pierwsza klasa oklask2

Szanuję i podziwiam Cię za dbałość szczegółów oraz determinację w dążeniu do celu pomimo niespodzianek jakie ten model funduje :okok:

brzydal
Czołgista / Tankman
Posty: 65
Rejestracja: 22 lutego 2019, 14:49
Lokalizacja: Zabrze

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: brzydal » 16 maja 2020, 11:00

Kolejny raport z placu boju.

Na początek liny do naciągania gąsienic.
Tak jak już pisałem, planowałem wykonać je z linki stalowej 0,8 mm, kształtując ją na gorąco. Niestety poniosłem porażkę. Metoda ta sprawdziła się w przypadku lin holowniczych, lecz tam promienie gięcia były dużo większe. Tutaj mamy aż trzy ciasne zagięcia na linie. Pomimo rozgrzania do czerwoności, druty linki się rozłaziły podczas gięcia. Dodatkowo kształt liny trzeba dopasować do kilkunastu delikatnych zaczepów, co również okazało się nieosiągalne.
Skoro więc nie stal, to zatem miedź.
Niestety, tak jak już pisałem, gotowe linki są sprzedawane w kawałkach po 50 cm, a tutaj potrzeba około 58 cm. Pozostało ostatnie rozwiązanie - samodzielne skręcanie. Najpierw próbowałem zastosować metodę, którą zaproponował QN (link), lecz nie znalazłem drutu o odpowiedniej grubości. Ta metoda sprawdza się gdy skręca się co najwyżej kilka drutów. Tymczasem, w swoich szpargałach znalazłem druty albo za grube albo zbyt cienkie, tak, że musiałbym ich skręcić kilkanaście lub więcej.
Postanowiłem więc wykorzystać przewód typu "linka", tan sam, z którego wykonałem ucha lin. Obrałem go pracowicie z izolacji, jeden koniec żyły złapałem imadłem, drugi uwiązałem do haka w uchwycie wiertarki. Niestety, znów porażka. Przy tak dużej liczbie drutów żyły (kilkadziesiąt), były one nierówno naciągnięte i efekt końcowy był paskudny - druty skręciły się nierówno.
Na koniec, postanowiłem skręcić ten sam przewód, ale bez obierania z izolacji, mając nadzieję, że izolacja utrzyma żyłę w kupie i druty skręcą się bardziej regularnie. A więc znów imadło i wiertarka:
Obrazek Obrazek
I znów ujawnił się problem - izolacja jest bardzo sprężysta, i po skręceniu przewód ma tendencję do rozkręcania się. Trzeba więc go trzymać naciągniętym i umocowanym przez cały czas. Następnie zdjąłem izolację, nacinając ją wzdłuż i cały czas przytrzymując przewód aby się nie rozkręcał. Okupiłem to bólem palców, lecz efekt rzeczywiście jest lepszy. Oto porównanie rezultatów obydwu metod, skręcany bez izolacji na dole a z izolacją na górze (oba wstępnie pomalowane):
Obrazek
Nadal nie jest idealnie, lecz ręcznie chyba nie jestem w stanie osiągnąć więcej.
I oto gotowa lina na na pancerzu:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie jest idealnie, zwłaszcza jak się porówna z "fabryczną" liną holowniczą widoczną na zdjęciach, lecz z ogólnego efektu jestem zadowolony.

W trakcie zmagań z linami, w ramach relaksu ulepiłem sobie gaśnicę. Przed retuszem:
Obrazek Obrazek Obrazek
I pomalowana, gotowa do zamocowania:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Na koniec kolejny trudny temat - kolanka rur przy filtrach powietrza. Na razie zrobiłem pierwszą parę, tych górnych, z jednym zagięciem. Zacząłem od papierowego szkieletu:
Obrazek
Na zdjęciu widać wygięty pod promień rur drut, którym wygładzałem masę wypełniającą - Poxilinę. Po wypełnieniu:
Obrazek
Pierwsze malowanie bezlitośnie ujawniło nierówności:
Obrazek
Ubytki wypełniłem farbą zmieszaną z talkiem, tak aby uzyskać konsystencję ciasta. Po wyschnięciu, oszlifowałem:
Obrazek
Po ponownym pomalowaniu, doklejeniu końcówek i nałożeniu lakieru bezbarwnego dostałem coś takiego:
Obrazek Obrazek
I znów, być może nie jest idealnie, lecz mimo wszystko z efektu jestem zadowolony. Teraz zabieram się za drugą parę kolanek - tych z dwoma zagięciami. Jak będą gotowe i zamocowane, wtedy dopiero zabiorę się za karbowane rury łączące filtry z wlotami powietrza.

Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
PITERPANZER
Site Admin
Posty: 2719
Rejestracja: 27 października 2006, 15:01
Lokalizacja: Gdańsk.PL
Kontakt:

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: PITERPANZER » 18 maja 2020, 09:27

Kolanka pierwsza klasa, naprawdę jestem pod wrażeniem.
Pomysłu i kombinowania z linką nie rozumiem skoro sa dostępne najwyżeszej jakości zestawy dedykowane Eureki. Liny z kauszami i linka do naciągania gąsienicy z maleńką kauszą.
Twoje mimo wysiłków są za duże i niekształtne, a przy takim nakładzie pracy aż szkoda. Jedyne co może to tłumaczyć , że od a do z chcesz wszystko zrobić sam.
Wtedy chapeau bas :salut: .
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
Obrazek

brzydal
Czołgista / Tankman
Posty: 65
Rejestracja: 22 lutego 2019, 14:49
Lokalizacja: Zabrze

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: brzydal » 19 maja 2020, 14:57

PITERPANZER, masz rację, te liny są za grube. Zasugerowałem się grubością podaną w instrukcji do modelu - 0,7 mm. Co do gotowych lin, to po doświadczeniach z siatkami, obawiam się że mogłyby nie pasować do tego modelu. Gdyby były za długie to jeszcze bym jakoś wybrnął. Gdyby jednak okazały się za krótkie, to bym się wściekł. Z drugiej strony, bez lupy albo obiektywu makro nie widzę niedoskonałości, więc z efektu jestem zadowolony.

Awatar użytkownika
PITERPANZER
Site Admin
Posty: 2719
Rejestracja: 27 października 2006, 15:01
Lokalizacja: Gdańsk.PL
Kontakt:

Re: PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1 / Answer / front wschodni

Post autor: PITERPANZER » 19 maja 2020, 22:02

Najważniejsze, że jesteś zadowolony.
Tommy użył linki przerabiając tygrysa z MM.
Relację i galerię znajdziesz na Forum.
Obrazek
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Relacje z budowy / Construction report / Bauberichte”